
Ostatnie dni w życiu Szymona Zapały są szalone. Kadrowicz, który rozgrywa swój pierwszy play-off w karierze, najpierw został tatą, a później pomógł drużynie w zwycięstwie z Dzikami Warszawa. Trener Energi Trefla Sopot zdradza, że koszykarz miał prawo wyboru, a w ciągu dwóch dni spał około… trzech godzin.
