Tym, co stopniowo będzie ograniczać siłę rażenia prezydenta Donalda Trumpa i jego administracji jest przede wszystkim jego zarozumiałość i buta, otwarte lekceważenie, wręcz próby upokarzania z pozycji wyższości swych sojuszników i wybranych innych państw – pisze prof. Roman Kuźniar, politolog i dyplomata
