
Po znakomitym występie w turnieju WTA 125 w Huzhou, gdzie Katarzyna Kawa zdobyła swój największy singlowy tytuł w karierze, Polka miała apetyt na to, by awansować do głównej drabinki Roland Garros. Nasza reprezentantka spotkała się jednak z ogromnym naporem ze strony Claire Liu. Amerykanka zwyciężyła aż 6:3, 6:0. Dziś tenisistka z USA potwierdziła swoją znakomitą formę. Nie dała szans zawodniczce rozstawionej z „5”, triumfując w zaledwie 58 minut.
