
Nadciągająca dziś wieczorem w niezwykłym anturażu, na tle piramid w Gizie, gala z walką wieczoru Ołeksandr Usyk – Rico Verhoeven zweryfikowała szefów największych na świecie organizacji bokserskich. W licznych przypadkach powołują się na wewnętrzne regulaminy i pięściarze (nie zawsze) muszą zapracować na miano pretendenta. To jednak, co stało się w kontekście holenderskiego kickboksera, przeszło wszelkie wyobrażenie. A najnowszą decyzję, rzutem na taśmę, podjęła organizacja WBA.
