
W środę tegoroczny Roland Garros wszedł w etap 1/32 finału w zmaganiach singlowych, zplanowano więc spotkania Igi Świątek, Magdy Linette i Magdaleny Fręch. A trochę w ich cieniu swój kolejny występ w Paryżu zaczęła doświadczona Katarzyna Piter, która tym razem zgłosiła się z Renatą Zarazuą. I miały w losowaniu wielkiego pecha, tak się przynajmniej wydawało. Trafiły na parę: Cristina Bucsa/Nicole Melichar-Martinez, finalistki WTA 1000 w Rzymu sprzed półtora tygodnia. Tymczasem grający pierwszy raz (sic!) wspólnie w karierze polsko-meksykański duet wygrał seta 7:6. A w drugim prowadził już 3:1.
