KO popełniła duży błąd, ale PiS wcale nie musi na tym skorzystać

Przegrana Aleksandra Miszalskiego w Krakowie wcale nie musi wywołać fali i uskrzydlić PiS-u. O tym zdecyduje dopiero wynik nowych wyborów na prezydenta miasta. Ale koalicja rządząca ma inne zmartwienie. Obserwowana przy okazji referendum mobilizacja prawicy politycznej i dziennikarskiej powróci w 2027 roku w wersji turbo. A „liberalna Polska” coraz chętniej wybiera emigrację wewnętrzną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *