
– Myślę, że jestem w stanie to zrobić – mówiła tuż po swoim biegu Natalia Bukowiecka w rozmowie z Adamem Kszczotem. A odpowiadała na pytanie, czy będzie atakować rekord Polski, który wynosi przecież 48.90 s. Dziś podopieczna trenera Marka Rożeja zaczęła indywidualne starty – i od razu uzyskała najlepszy czas otwarcia w karierze. Duży wpływ na to miał zapewne pojedynek, który na ostatniej prostej stoczyła z Brytyjką Yemi Mary John. A ta 12 dni temu w Tokio „złamała” barierę 50 sekund.
