Sabalenka czekała, thriller Osaki. 178 minut i taka reakcja Wiktorowskiego

W momencie, gdy całą tenisowa Polska żyła meczem Mai Chwalińskiej o czwartą rundę Roland Garros, niezwykłe rzeczy działy się także na Court Suzanne-Lenglen. Aryna Sabalenka musiała długo czekać na swój pojedynek. Wszystko przez to, co działo się w starciu z udziałem Naomi Osaki. Japonka stoczyła dziś prawdziwy thriller – w dodatku zwycięski. Po 178 minutach na twarzy Tomasza Wiktorowskiego zagościła potężna euforia. W meczu o ćwierćfinał może dojść do prawdziwego hitu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *