
Jan Urban nie ma zamiaru przeprowadzić rewolucji w składzie na mecz z Ukrainą, ale pewne wydaje się jedno – zobaczymy w nim debiutantów. Bardzo możliwe, że nawet w podstawowej jedenastce. Najbliższe spotkania towarzyskie mają dwa zadania: przegląd odrobinę szerszej kadry, niż ta znana selekcjonerowi, oraz – mimo wszystko – doskonalenie elementów, które Urban do tej pory wprowadził.
