
– Do stanu 5:4 czułam się w porządku, później się zestresowałam i spięło mnie w ciele. Kilka meczów w tym sezonie z tej perspektywy tak wyglądało. Ciężko będzie sobie z tym poradzić, ale spróbuję przez to przejść, bo nie ma innej drogi – powiedziała Iga Świątek na konferencji prasowej po porażce w 4. rundzie z Martą Kostiuk. Z ust Polki padło wiele znaczących zdań, bardzo istotnych.
