
Trwa piękna przygoda Mai Chwalińskiej w tegorocznej edycji Roland Garros. Polka odniosła największy sukces w karierze, awansując do 1/8 finału. Ale wcale nie zamierza na tym poprzestać. W kolejnym awansie może jej pomóc… dobry humor. Kiedy po zwycięstwie nad Marią Sakkari zażartowała, że nie wie, czy wystarczy jej pieniędzy na dalszy pobyt w Paryżu, na reakcję nie trzeba było długo czekać. Najpierw odezwał się sponsor. Teraz do gry wchodzi również klub 24-letniej zawodniczki.
