
– Czy jestem odmieńcem? Zdaję sobie sprawę z tego, że po prostu gram inaczej i troszkę inaczej widzę tenis niż większość zawodniczek. Staram się myśleć na korcie, najwięcej jak się da. Nie zawsze mi to wychodzi, ale tak, więc może i jestem tym odmieńcem? Nie ma problemu – mówi Maja Chwalińska, polska bohaterka turnieju Rolanda Garrosa, ćwierćfinalistka po dzisiejszym zwycięstwie nad Diane Parry.
