
Tego samego dnia, gdy prof. Andrzej Nowak prezentował partii AfD w Berlinie polski punkt widzenia, Ministerstwo Spraw Zagranicznych honorowało niemieckiego historyka przypisującego Polsce współodpowiedzialność za przemoc w okresie II wojnie światowej. Ale wykład Nowaka był wybitny tylko dlatego, że zrobił wszystko inaczej, niż PiS robił do tej pory.
