
Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem Igi Świątek, we wtorek na Court Philippe Chatrier Iga Świątek walczyłaby o swój szósty półfinał Roland Garros. Polka jednak przegrała w niedzielę z Martą Kostiuk, dziś o miejsca w najlepszej „4” walczyły więc inne zawodniczki. A najpierw na zakrytym centralnym stadionie pojawiły się: finalistka z Madrytu, czyli Mirra Andriejewa, oraz półfinalistka z Rzymu: Sorana Cirstea. Zapowiadało się ciekawe widowisko, skończyło się deklasacją.
