
Maja Chwalińska wbrew planowi, który zakładał dzisiaj godzinny trening na jednym z kortów treningowych w kompleksie sąsiadującym ze stadionem Rolanda Garrosa, miała nie wyjść na nawierzchnię. „Jest deszczowo i zimno, więc stwierdzono w teamie, żeby nie ryzykować” – usłyszeliśmy od osoby z otoczenia nowej gwiazdy polskiego sportu. Niespodziewanie kilka minut temu sytuacja uległa zmianie, tak samo jak zmieniła się pogoda nad Paryżem.
