
Florentino Perez w ubiegłym roku wygrał wybory prezydenckie w Realu Madryt i jego mandat mógłby przetrwać spokojnie aż do 2029 roku, ale… doświadczony działacz postanowił powiedzieć „sprawdzam” i w obliczu spadającej na niego ostatnio krytyki zwołał przedterminową elekcję, która miałaby potwierdzić jego pozycję wśród „Los Blancos”. Nowe wybory już w najbliższą niedzielę, a zaraz po nich Perez, jeśli znów wygra, ma dopiąć pierwsze dwa transfery w drugiej „erze Mourinho”.
