Chwalińska skierowała wiadomość do rosyjskiej rywalki w finale. Zaskakującą

– Na razie chociaż chwilkę chcę pocelebrować to zwycięstwo. A w sobotę na pewno spodziewam się piekielnie ciężkiego meczu. To zawodniczka z topu, gra niezwykle solidnie. I bardzo też lubię oglądać ją na korcie. Tak naprawdę nic się nie zmienia, trzeba zagrać najlepszy tenis, jaki tylko potrafię – zapowiada Maja Chwalińska po półfinale, a przed finałową batalią z Rosjanką Mirrą Andriejewą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *