„Ella McCay”: Gra w chińczyka, a nie szachy 5D

„Ellę McCay” ogląda się tak, jakby jej akcja rozgrywała się w Nibylandii. Niby są jakieś problemy, ale bez głębi i wiarygodności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *