
Od kilku dni sportowa Polska pogrążona jest w ekstazie dzięki fantastycznej grze Mai Chwalińskiej w wielkoszlemowym Roland Garros. 24-letnia zawodniczka w sobotę rozegra wielki finał, czyli najważniejszy mecz dotychczasowej kariery. Tymczasem w tle trwa momentami bezładna licytacja. Każdy, kto czuje się dzisiaj odpowiedzialny za polska tenisistkę, próbuje dowieść, że wspiera ją od lat. Takie zapewnienia nie zawsze wytrzymują jednak konfrontację z nagimi faktami. Przekonał się o tym właśnie PZT.
