
Noc z piątku na sobotę przyniosła nam drugą odsłonę tegorocznych finałów NBA – i po raz drugi w serii zwyciężyli New York Knicks, triumfując nad San Antonio Spurs… różnicą zaledwie jednego punktu, 105:104. Tym samym obecny zespół Jeremy’ego Sochana zrobił kolejny znaczący krok w stronę mistrzostwa, a prawdziwie koszmarną końcówkę potyczki przeżył Victor Wembanyama, gwiazdor „Ostróg”.
