
Tłum dziennikarzy otoczył Maję Chwalińską na pierwszej konferencji prasowej po powrocie wicemistrzyni Roland Garros do Polski. Hotel Regent pękał w szwach. – Widzę was i już wiem, że moje życie się zmieni – wypaliła Chwalińska. – Teraz myślę, żeby się wyspać i coś zjeść, to są moje priorytety. A potem Wimbledon. Ja bardzo lubię grać na trawie, mój tenis pasuje do trawy.
