32 punkty w Madison Square Garden na oczach Trumpa. Sochan zaskoczony

Pierwsza kwarta trzeciego spotkania finałów NBA zwiastowała, że kibice na Madison Square Garden mogą być świadkami niespodzianki. San Antonio Spurs prowadzili, a w końcu to New York Knicks przystępowali do meczu w roli faworyta. Zaskoczony mógł być Jeremy Sochan, który tym razem otrzymał od trenera szansę na krótki występ. Niespodziewany dla kibiców z pewnością był też wynik – Spurs wygrali 115 – 111.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *