Z długu trzeba umieć korzystać. Niestety Tusk nie umie

Problem z długiem publicznym Tuska i Domańskiego nie polega na tym, że on rośnie. Ani nawet na tym, że przekracza już konstytucyjną granicę 60 procent PKB. Sedno problemu tkwi w tym, że my nie wiemy, po co ten dług rośnie. I czy premier z ministrem finansów w ogóle panują nad finansami państwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *