Grbić powołał go dopiero po czterech latach. Siatkarz już wysłał mu sygnał

Polscy siatkarze dali prawdziwy koncert w meczu z Kubą i otworzyli rywalizację w Lidze Narodów zwycięstwem 3:0. Po raz pierwszy za kadencji Nikoli Grbicia w meczu o punkty wystąpił Bartłomiej Lemański. Mierzący 217 cm środkowy wraca do kadry po ponad sześciu latach i od razu wysyła mocny sygnał do selekcjonera – w półtora seta zdobył pięć punktów, był bezbłędny w ataku. „Lekki stresik się pojawił” – przyznaje siatkarz. I wskazuje, co było kluczem do okazałego zwycięstwa w Chinach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *