86 minut Hurkacza w środę. A czwarty zawodnik świata już czekał na Polaka

Niemal 23 godziny minęło od pierwszej piłki w meczu Huberta Hurkacza z Martonem Fucsovicsem – aż do tej ostatniej. Pogoda w holenderskim 's-Hertogenbosch nie rozpieszcza bowiem organizatorów i zawodników, „Hubi” właśnie się o tym przekonał. We wtorek grał koncertowo, wygrał pierwszą partię z Węgrem 6:3, choć w drugiej rywal prowadził 2:1. Dokończyli to spotkanie dzisiaj. Na triumfatora czekał już Félix Auger-Aliassime. Decydowały dwa tie-breaki, oba wygrał Fucsovics.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *