
4 dni po wielkim triumfie na kortach Rolanda Garrosa Mirra Andriejewa wróciła myślami do finałowego pojedynku z Mają Chwalińską, zdradzając jego kulisy w rozmowie z rosyjskimi dziennikarzami. Jak się okazuje, w pewnym nerwy i emocje wzięły górę nad 19-latką, która już nie mogła się doczekać, by stanąć naprzeciw Polki. Dopiero potem, gdy już pojawiła się na korcie, sytuacja została opanowana. Co jeszcze powiedziała nastoletnia Rosjanka
