
Wojciech Szczęsny dołączył swego czasu do FC Barcelona już de facto jako piłkarski emeryt – wcześniej bowiem, po rozstaniu z Juventusem, zdecydował się na zakończenie swej kariery, ale gdy zgłosiła się do niego „Blaugrana”, wprost nie mógł odmówić takiej propozycji. Kolejne miesiące pokazały, że „Tek” ma w sobie jeszcze wiele serca do futbolu i wciąż może bronić na najwyższym poziomie, ale – jak przyznał w jednym z najnowszych wywiadów – swoiste przemijanie i jego dotknęło na poletku zawodowym.
