
Rozszerzenie mundialu do 48 drużyn ze strony FIFA jest oczywistym skokiem na kasę, natomiast istnieje szereg reprezentacji, które na pewno nie będą na to narzekać. Sprowadzenie jednak udziału Curacao, Haiti, czy Republiki Zielonego Przylądka do powiększenia mistrzostw, jest prawdą tylko połowiczną. Te drużyny są najlepszym przykładem, jak działa globalizacja piłki nożnej.
