„Party in the USA”. Wcześniej widział coś takiego tylko w filmach

– Chyba nawet dobrze się stało, że nasza reprezentacja nie pojechała na mundial do Ameryki. Oni lubią zwycięzców. Pamiętam, jak Chicago Fire grało kiedyś na Soldier Field mecz bezpośrednio po spotkaniu reprezentacji kobiet. Po obejrzeniu mistrzyń olimpijskich 60 tysięcy widzów wyszło ze stadionu. Wtedy Chicago nie miało jeszcze sukcesów – mówi nam o futbolu w Ameryce Roman Kosecki, który tam grał i przeżył wiele. Opowiada o tym bez cenzury.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *