Samobój w meczu USA, skończyło się nokautem. Los Angeles oszalało

W nocy z piątku na sobotę czasu polskiego jako ostatnia spośród gospodarzy do gry na piłkarskich mistrzostwach świata przystąpiła kadra Stanów Zjednoczonych. Ekipa prowadzona przez Maurico Pochettino zmierzyła się z Paragwajem. I była bardzo zdeterminowana by w Los Angeles zdobyć trzy punkty. Zaczęło się od gola samobójczego Damiana Bobadilli, a zakończyło się prawdziwym nokautem. Piłkarze USA nie pozostawili żadnych złudzeń i finalnie wygrali 4:1.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *