Goal Morning, Polsko #3. Brazylijczyk dał mi bilet. A później nie krył wściekłości

Podczas tego mundialu trafiam na dobrych ludzi. Dzięki nim przeżyłem piękne chwile podczas meczu Meksyku – pisałem o tym w poprzednim odcinku – a teraz przypadkowo napotkany Brazylijczyk poinformował mnie, że bez biletu nie wejdę do nowojorskiej Strefy Kibica, w której chciałem obejrzeć mecz USA – Paragwaj (4:1). Po czym okazało się, że miał jeden nadmiarowy i mi go dał.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *