
Osiem dni temu zaledwie 19-letnia Anastazja Kuś pobiła rekord życiowy na 200 metrów – to był test szybkości. W środę w Marsylii wygrała już poważny mityng World Athletics na 400 metrów, znów poprawiła życiówkę, zbliżyła się na kilka sekund do rekordu Polski U-20. Minęły kolejne cztery dni, a w chłodnym i wietrznym Sopocie doszło do kolejnej prestiżowej konfrontacji – tym razem z trzema zawodniczkami, które też aspirują do miejsca w sztafetach podczas ME w Birmingham. Efekt? Niemal sekunda przewagi najmłodszej polskiej olimpijki z Paryża.
