Tak uderza Chwalińska. Od razu demolka. Debiut w Wimbledonie był spektaklem

Niecierpliwie oczekujemy dobrych wieści dla Mai Chwalińskiej z Londynu. Otrzyma „dziką kartę” na Wimbledon czy jednak będzie musiała przystąpić do trzystopniowych kwalifikacji? Ten drugi wariant przerabiała już przed czterema laty z dobrym efektem. Awansowała do turnieju głównego, a tam już w pierwszej rundzie dała niezapomniany popis. Lekcję tenisa odebrała od Polki wielokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *