
Nic nie zapowiada polubownego zakończenia konfrontacji Radosława Piesiewicza z coraz liczniejszą grupą jego oponentów. Prezes PKOl wciąż zachowuje stanowisko, ale ma pełną świadomość, że – tu eufemizm – nie przez wszystkich jest mile widziany w tej roli. Mimo że nie zamierza kapitulować, wydłuża się lista kandydatów na jego potencjalnych następców. Mistrzyni olimpijska Otylia Jędrzejczak właśnie zaproponowała, by stery komitetu oddać w ręce postaci apolitycznej.
