
Polscy kibice i sztab Mai Chwalińskiej nerwowo przebierali nogami, a być może najmniej sama zainteresowana, która jeszcze w Paryżu stwierdziła, że zbytnio nie wierzy w dziką kartę na Wimbledon, co jej zdaniem byłoby „decyzją stulecia”. Tymczasem rozstrzygnięcie członków komitetu jest kapitalne dla naszej gwiazdy. A Polak Victor Archutowski, który od początku działał w sprawie, przekazał Interii kluczowe kulisy decyzji. Wiemy, co niewątpliwie pomogło finalistce z Paryża.
