Menedżer Chwalińskiej ujawnia. Taka była jej reakcja po decyzji Wimbledonu

Władze Wimbledonu przyznały dziką kartę Mai Chwalińskiej. Bohaterka Roland Garros nie będzie musiała przebijać się przez kwalifikacje. Zagra od razu w turnieju głównym, a za start w pierwszej rundzie dostanie blisko 400 tysięcy. – Maja napisała do organizatorów pismo z prośbą o przyznanie dzikiej karty. A decyzję skwitowała stwierdzeniem, że teraz trzeba się brać do roboty – zdradza Interii Aleksandra Musiał, menedżer Chwalińskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *