Dawid Kacprzyk, lekarz-radny-milioner, zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej. To było zapewne wyjście „honorowe”, żeby partia nie musiała go wyrzucać siłą. Działania podjęła Naczelna Izba Lekarska, rząd. Ale Polacy zdają się mieć jasne zdanie, że to wszystko za mało – jeśli lekarz będzie mógł zatrzymać zarobione w ten sposób pieniądze, to w zasadzie pozostanie bezkarny.
