
Dziewięć dni temu w Warszawie Maria Andrejczyk po raz drugi w tym sezonie posłała oszczep za 62. metr – jej 62.78 m to szósty w tym roku wynik na świecie. I to już taki, który powinien pozwolić na walkę w Birmingham o medal mistrzostw Europy. W „Zlatej Tretrze” w Ostrawie wicemistrzyni olimpijska z Tokio zmierzyła się z dwoma zawodniczkami, które mają podobne aspiracje: Serbką Adrianą Vilagoš oraz Chorwatką Sarą Kolak. One rzucały daleko, właśnie w te okolice, które „Majka” zaliczyła w DL z Xiamen i później w Warszawie. Andrejczyk zaś sześć razy… zobaczyła czerwoną flagę.
