Tak Polska „produkuje” gwiazdy tenisa. Chwalińska miała szczęście

Polski Roland Garros nie wziął się znikąd. Wystarczy spojrzeć na ranking WTA, w którym mamy aż cztery Polki w TOP50. Do tego dochodzą awanse, w tym ten najbardziej spektakularny Mai Chwalińskiej, która skoczyła z miejsca 114 na 21. Z czego to się bierze? Czy mamy system szkolenia Nasi rozmówcy uśmiechają się, słysząc to pytanie. Mówią o zagryzaniu zębów, szczęściu i boją się, że zmarnujemy szansę tak samo, jak po polskim Wimbledonie w 2013.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *