
Aryna Sabalenka w ćwierćfinale turnieju WTA 500 w Berlinie zagrała z Nikolą Bartunkovą i chociaż była zdecydowaną faworytką tego spotkania, nieoczekiwanie mierzyła się z poważnymi problemami. Białorusinka w meczu sędziowanym przez Polkę przegrała pierwszego seta, w drugim musiała gonić wynik. Mimo to dokonała „cudu”, bo odwróciła losy spotkania, co bez ogródek później sama oceniła. „To był szczęśliwy mecz” – przyznała liderka światowego rankingu.
