
Ismael Kone tegoroczne mistrzostwa świata zapamięta na długo, jednak z pewnością nie będzie ich wspominał dobrze. 24-latek w meczu z Katarem doznał poważnej kontuzji i trafił do szpitala, gdzie przeszedł poważną operację. W sobotę Kanadyjczyk wrócił do hotelu, gdzie zatrzymała się jego reprezentacja, a koledzy zgotowani mu powitanie w iście królewskim stylu.
