
W ostatnim czasie rodzime media muzyczne pobudziła debata na temat kondycji tak zwanego „Młodego Polskiego Jazzu”, pod adresem którego padły zarzuty o koniunkturalizm i brak odwagi. Surową krytykę wymierzono zwłaszcza w kierunku odłamu przesiąkniętego wpływami hip-hopu i muzyki klubowej, w ogromnym stopniu ukształtowanego przez EABS, a że wszyscy członkowie Błota grają również w tym zespole, to na premierę „Atmosfery” (mimo że powstała wcześniej) wyczekiwałem jak na swoistą kontrargumentację… Jest mocna. Więzi z jazzem zostały radykalnie poluzowane.
