
O Mai Chwalińskiej było ostatnio głośno w kontekście walki o tytuł na Rolandzie Garrosie, dzikiej karty na Wimbledon, a teraz sponsora technicznego. Wydaje się, że już wiadomo, z jaką marką związała się finalistka z Paryża. Zdjęcia z poniedziałku nie pozostawiają większych wątpliwości. To zakończy krótkie „śledztwo” internautów.
