
W drugim meczu grupowym na mundialu z Kolumbią (24, czerwca, godz. 4.00) Demokratyczna Republika Konga mogła liczyć na pierwsze użycie Michela Kuki Mboladingi. Nie jest on piłkarzem, ale jednak miał dać wsparcie piłkarzom afrykańskiej drużyny z trybun, bo jest jednym z najsłynniejszych kibiców świata. Swoistym talizmanem tej reprezentacji. Tym razem nawet jego pomoc nie dała drużynie zwycięstwa, ale jesczcze nie wszystko stracone.
