
To jest mój prywatny czas. To nie jest żadna sytuacja poimprezowa. Byłem po prostu wieczorem na Rynku – tłumaczył Aleksander Miszalski, odnosząc się do nagrania, które obiegło sieć. Były prezydent Krakowa został uchwycony na kilkusekundowym filmiku, jak siedzi na murku przy jednym z lokali. Jednocześnie Miszalski podkreślił, że obecnie „nie pełni już żadnych funkcji publicznych”.
