
Leo Messi znów to zrobił. Argentyńczyk spotkanie z Jordanią rozpoczął na ławce rezerwowych, lecz pojawił się na murawie w 60. minucie. W pół godziny, jakie otrzymał, zdążył kolejny raz zapisać się na liście strzelców. W ten sposób zdobył już na tym turnieju szóstego gola. Co ciekawe, był to jednocześnie siódmy mecz z rzędu, w którym zapisał się na liście strzelców. Tym samym pobił rekord Justa Fontaine’a.
