
W poniedziałek minie miesiąc od pierwszego startu Pii Skrzyszowskiej na dystansie 100 m przez płotki. Były występy w Bydgoszczy, Rzymie, Warszawie i Ostrawie. A nie było biegu poniżej 12.60 s – co jednak potwierdza pewien poziom. Tyle że już w poprzednim roku Pia pokazała, że rozkręca się tak, by szczytowa forma była na imprezę sezonu. A tą będą sierpniowe mistrzostwa Europy. A na półtora miesiąca przed nią wyszedł bieg, który… powinien w Birmingham dać medal. Mimo że zawodniczka z Warszawy do finału awansowała z rekordem sezonu, ale i… ostatnim czasem.
