
– Trawa jest bardzo specyficzna. Myślę, że Maja przede wszystkim też chce sobie coś udowodnić, ale większość zawodniczek już ma kilka meczów rozegranych na tej nawierzchni. Maja w tym roku nie ma żadnego i generalnie w całej karierze bardzo mało, tak że na spokojnie czekamy na to wyzwanie – mówi w rozmowie z korespondentem Interii na Wimbledonie Aleksandra Musiał, menedżerka klubu Mai Chwalińskiej BKT Advantage Bielsko-Biała. W Londynie jest od piątku.
