
Jakub Popiwczak ledwie rozpoczął sezon w reprezentacji Polski, a już wziął udział w historycznym wydarzeniu – najdłuższym secie w dziejach Ligi Narodów. „Nikt z nas jeszcze czegoś takiego nie przeżył” – nie ukrywa podstawowy libero polskiej kadry. Popiwczak w spotkaniu z Argentyną, wygranym przez Polskę 3:1, zagrał z dużym poświęceniem. Nie wahał się pędzić za piłką nawet za bandy reklamowe, a po jednej z akcji wylądował nawet… między kanapami ustawionymi niedaleko boiska.
