
Maja Chwalińska w dramatycznych okolicznościach pożegnała się z Wimbledonem po pierwszej rundzie. W poniedziałkowe południe w meczu z Mananchayą Sawangkaew miała meczbola przy stanie 6:2 i 5:2. Niestety po groźnym upadku wszystko się posypało, przez co ostatecznie przegrała 6:2, 5:7, 2:6. Kiedy Polka opuszczała kort, zainterweniowali organizatorzy.
